Szykuje się nowy lider factoringowy w Polsce – Finiata wchodzi na rynek polski !

Finiata – nowy gracz faktoringu

Niepostrzeżenie i po cichu szykuje się do zawojowania polskiego rynku niemiecka firma – Finiata, będąca fint echem factoringowym, której głównym zakresem działalności będzie wystawianie faktur w formie online. Założyciel firmy, Sebastian Diemer, od początku działalności firmy szykował się na wprowadzenie jej usług na polski rynek i obsługiwanie właśnie polskich przedsiębiorców. Jako powód takiej strategii podaje atrakcyjność i stabilność naszego krajowego rynku oraz wciąż silniejszą tendencję wzrostową. Słowem – inwestowanie w Polsce opłaca się obcokrajowcom, ponieważ widzą w niej potencjał. To jednak nie wszystko, ponieważ do otwierania takich firm na polskich rynku zachęca także konstrukcja prawa, która pozwala na tego typu działalność bez konieczności pozyskania licencji bankowej. W Niemczech takie rzeczy nie są praktykowane. Jak podkreśla prezes polskiego oddziału firmy, Finiata ma się stać niedługo niekwestionowanym liderem na polskim rynku.

Kto na tym skorzysta?

Oferta Finiaty przeznaczona jest w pierwszej kolejności dla małych oraz średnich przedsiębiorstw. W ofercie niemieckiego przedsiębiorstwa figuruje jedna pozycja: faktoring cichy z regresem, co oznacza brak podawania do wiadomości ogólnej faktu, że dostawcy produktów czy usług korzystają z takiego właśnie rodzaju zewnętrznego finansowania. System ma się sprawdzić doskonale, ponieważ opracowany jest pieczołowicie oraz ze wszystkimi detalami. Sama zasada działania również jest niezwykle prosta: należność za fakturę jest wpłacana wprost do dostawcy – na jego konto; po transakcji dostawca zwraca uzyskaną zaliczkę firmie factoringowej. Regres, widniejący nazwie usługi, zapewnia, że skutkami braku zapłaty będzie obarczony klient. Samych klientów Finiata się nie obawia twierdząc, że ma doskonale wypracowany system oceniający wiarygodność poszczególnych klientów, chcących skorzystać z usługi.

Dobrze sprawdzone mechanizmy

Chociaż w Polsce takie firmy nie muszą posiadać licencji bankowych, to jednak limity są przyznawane przez automatyczny, zaawansowany technologicznie system, mający możliwość samodzielnego uczelnia się algorytmu kredytowego. Taki inteligentny system bierze pod uwagę nawet kilka tysięcy różnorodnych punktów kontrolnych. Specyfika maszyny oceniającej będzie się z biegiem czasu zmieniać, ponieważ oceny będzie się zwyczajnie uczyć. Przedziały i limity, z których będą mogli liczyć klienci, będą zawierać się między 10 a 200 tysięcy złotych. Firma bierze pod uwagę możliwość dania większego limitu, ale dopiero po skonsultowaniu sprawy z dodatkowymi analitykami. Co więcej, nie chce sama zajmować się sprzedażą swojej usługi, ale część pracy chce oddać pośrednictwu innych firm.

Pierwsza współpraca

Nawiązały się już pierwsze kontrakty – firma podpisała porozumienie z inFaktem, którego zadaniem będzie dostarczenie wirtualnych narzędzi do fakturowania oraz administrowania dokumentami i sprawami księgowymi. Inną propozycję Finiaty jest tak zwany white label, czyli współpraca, w której klient ma wiedzę o współpracy z Finiatą, ale pod banderą innej, partnerskiej firmy. Usługa na być w pierwszej kolejności skierowana do freelancerów, którzy niekoniecznie zawsze posiadają dobrze wypracowane najważniejsze narzędzia pracy z innymi firmami. Założyciel również dobrze wie z doświadczenia, że właśnie takie grupy przedsiębiorców zdecydowanie chętniej sięgają po pomoc do fintechów niż do banków, ponieważ nie muszą rezygnować z posługiwania się własną marką. W chwili obecnej toczą się rozmowy przedstawicieli Finiaty z aż czterema różnymi bankami.

Ile będzie kosztować usługa?

Tutaj również założenia są bardzo proste – za usługę faktoringu trzeba będzie zapłacić 4% wartości wierzytelności, które zostały przekazane do opłacenia – za każde 30 dni. Koszty ewentualnej windykacji będą leżeć również po stronie przedsiębiorcy. Tomasz Domagalski jest dobrej myśli, ponieważ kwoty sięgają rzędy 3-6% kwoty, jaka widnieje na fakturze, a za Finiatą stoi również bogate doświadczenie, z którego klienci bardzo chętnie korzystają. Mimo młodego wieku przedsiębiorstwa posaida ono już spore zaplecze finansowe dzięki pozyskanym inwestorom oraz imponującą linię kredytową, sięgającą w sumie 200 milionów złotych, co faktycznie stawia konkurencję pod ścianą. Obecnie firma zatrudnia ponad 50 osób, a ze względu na stały rozwój liczba ta szybko się powiększa – w założeniach pod koniec roku pracowników Finiata w polskim oddziale ma mieć aż 100.

Kolejny as w rękawie

Firma staje na wysokości zadania i faktycznie oferuje swoim klientom błyskawiczną decyzję online- na cały proces finansowania dla konkretnego przedsiębiorstwa dają sobie zaledwie 24 godziny. Formularze analizowane są bezpośrednio po przesłaniu ich na platformę Finiaty. W praktyce zaś szacuje się, że zarówno decyzja, jak i cały proces ma zając nei dłużej niż pół godziny. Wszystkie przesyłane umowy są zatwierdzane drogą elektroniczną i nie wymagają podpisu w formie papierowej, co również znacznie usprawnia całą operację. Nie powinno być również problemy z wydłużaniem terminu finansowania, jeśli takie będzie życzenie klienta. Przedłużenie w terminie kolejnych 30 dni nie będzie obarczane żadnymi dodatkowymi o[łatami. Maksymalny okres przedłużenia ma wynieść 120 dni.

Diemer wie, co robi

Założyciel firmy doskonale wie, na co się porywa, ponieważ w przeszłości miał doświadczenie z podobną działalnością – w 2012 roku założył firmę Kredito, zajmującą się pożyczkami dla klientów indywidualnych. Niedługo po starcie miała drobne problemy z niemieckim prawem, które na chwilę wstrzymały jej działalność, jednak pod koniec tego samego roku ruszyła ponownie, tym razem pod nazwą Kreditech. Chociaż firma ma kiepską opinię ze względu na oferowanie krótkoterminowych pożyczek o rzeczywistym oprocentowaniu rzędu 3 tysiące procent w skali roku, to jednak zainteresowanych nie brakuje, a firma ma się bardzo dobrze. W swoich następnych krokach skupiła się na powiększaniu swojego imperium, kupując między innymi 100% udziałów spółki Kontomierz, będąc twórcą oprogramowania Kontomatik – wraz z tym krokiem firma otrzymała dostęp do historii operacji bankowych. Obecni najwięksi inwestorzy firmy to: JC Flowers, IFC Bank Światowy, Petera Thiela, Rakuten, Varde, Blumberg Capital oraz HPE.